Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki krosno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki krosno. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 lipca 2014

Bransoletki dla mam

Uwielbiam krosno... mówiłam o tym pewnie nie raz... Tym razem pod igłę wpadły koraliki w kolorze białym i niebieskim oraz złotym. Od początku miały swoje przeznaczenie. Jedna szersza trafia do mojej teściowej a złota zaś węższa dla mojej mamy. Stąd tytuł :)

Na pierwszy przegląd złota:




Elementy z których została zrobiona zostały zakupione w sklepie Świat Koralików

Użyłam  nici typu jeans (te akurat pożyczone od teściowej ) złotej,
Koralików o nr  TR 076 ( 3,80 zł, ok. 10g)
Końcówki o nr MZ 158  (1,10zł, 10 sztuk)

Wymiary :
dł. 16 cm
szer. 2 cm (12 koralików w rzędzie )


A teraz bransoletka zrobiona dla teściowej




Nici typu jeans koloru białego,
Białych koralików o nr TR 180 ( 2,85 zł, ok. 10g )
Błękitnych o nr TR 188 ( 3,25 zł, ok.10g )
Srebrnego zakończenia ( paczuszkę odruchowo wyrzuciłam) o szerokości 4 cm

Wymiary :
dł. 15,5 cm
szer. 4 cm  (22 koraliki w rzędzie )

Wzór to 3a 1b 

Pozdrawiam i zachęcam do robienia bransoletek tą techniką

niedziela, 15 czerwca 2014

Krosno i spacer

Całkiem niedawno dowiedziałam się o bransoletkach zrobionych na krośnie, i bardzo przypadły mi do gustu. Zaczęłam więc poszukiwania tego przyrządu no i niestety poszukiwania poszły na marne, bo albo dostępne są w wersje dziecięcej, bądź krosno za 2 tysiące. Co nie bardzo mi się uśmiecha. Dlatego poszukałam inaczej, zaczynając od blogów na których są takowe bransoletki, popytałam poszperałam, i znalazłam na blogu dobrze mi znanym biżuteria blond i ona mi pokazała swoje krosno wykonane przez siebie a efekty są widoczne tutaj                                                                                                                     http://bizuteria-blond.blogspot.com/2013/04/zawieszki-oraz-jak-zrobic-samodzielnie.html  
Tak nawiasem mówiąc to bardzo podziwiam autorkę blogu, bo mimo rodziny i małych dzieci, mimo wszystko znajduje czas na swoją pasję, a to co robi jest po prostu przecudne. 

 Postanowiłam zrobić swoje a wyszło, że ja tylko wymyśliłam jakie bym chciała a rodzina wykonała.

Wuja oszlifował deseczki, teściowa zrobiła wspaniały decupaż (nie wiem jak to napisać), mąż z dziećmi zamocował resztę, czyli 4 kontowniki, pręt gwintowany, dwa gwoźdzki z obu stron i jest gotowe :)









Pierwszą zrobiłam i chociaż nie jest najpiękniejsza to mnie i tak się podoba, teraz jestem w trakcie przygotowywania drugiej bransoletki.

Bardzo spodobała mi się ta technika, jest bardzo szybka, prosta i wygodna :) 
Może kiedyś jakiś szybki kursik, oczywiście to strefa marzeń, z braku czasu, no ale może przyjdzie taki jeden dzień :) 


A korzystając z pięknej niedzieli, chociaż wietrznej wybraliśmy się z chłopcami na rowery i wiecie co?? Fajnie było :) 




Pozdrawiamy Serdecznie 



nknn