Dlatego też chciałabym, aby moje dzieci jak będą starsze chociaż raz w miesiącu sięgały po dobrą książkę.
Również dlatego cieszy mnie fakt, ale i zasmuca gdy Filipek każe sobie codziennie czytać bajkę, tudzież książkę z kilkoma bajkami. Czasami trwa to nawet godzinę, bo ciągle jest mało. Maksymilian za to od czasu do czasu posłucha, a to pójdzie coś ponosi, a to zajada się nosem maskotki myszki miki, ale też uczestniczy w czytaniu :) Miód na matczyne serce dziecko czymś zajęte na dłużej niż dwie minuty :)
A dlaczego mnie zasmuca.... Bo oni wołają tatę do czytania, a nie matkę która czytała im od maleńkiego książeczki, nuciła gdy usypiali, trzymała za rączkę.... Wolą jak tata czyta, no trudno jakoś to przeżyję
Luby za bardzo nie lubi jak mu się zdjęcia pstryka twierdzi, że nie fotogeniczny jest, ale już ja sposób znalazłam na publikację zdjęć, aby nie zgrzytał zębami bo szkoda :)
Tak więc tata z synami spędzają czas w męskim gronie :)
Pozdrawiam
P.S Bardzo fajne książki i zróżnicowane tematycznie książki polecam w smyku, robiłam tam inwenturę zamiast liczyć towar oglądałam książeczki.
Książki również dostępne na stronie Internetowej Smyka
Polecam



